środa, 23 marzec 2016 15:00

Ognisko wielkanocne

Wiele krajów w Święta Zmartwychwstania Pańskiego celebruje różnorodne obrzędy. Jedną ze starych, niemieckich tradycji jest rozpalanie w Wielką Sobotę ogniska wielkanocnego. To stary zwyczaj o zróżnicowanej symbolice, znany w niemal wszystkich regionach Niemiec. Czy znamy go i my?

Ognisko wielkanocne to tradycja celebrowana w Niemczech od wieków. W zależności od regionu ogień symbolizuje zmartwychwstanie Chrystusa lub pożegnanie zimy i powitanie wiosny. W wielkanocnym ogniu palona jest też kukła kojarzona ze zdrajcą - Judaszem.


Ognisko rozpalane jest na polu, w centrum wsi, a w niektórych landach przed kościołem. Tam zwyczaj nakazuje poświęcenia ognia. Następnie wierni odpalają od niego świece i zanoszą je do domów, gdzie płoną przez całe Święta Wielkanocne. W wielu regionach po przycinaniu drzew i krzewów mieszkańcy przywożą na miejsce ogniska gałęzie oraz choinki, często przechowywane w szopach na tą właśnie okazję.


Dziś przy ognisku często zapewniona jest obsługa gastronomiczna, rozbrzmiewa również muzyka. Poza celebrowaniem starej tradycji jest to świetna okazja do spotkań ze znajomymi oraz wspaniały początek Świąt Wielkanocnych. Każdy, kto ma ochotę na coś nowego i bez wątpienia bardzo przyjemnego, niech w Wielką Sobotę rozpali wieczorem ognisko. To już za kilka dni. Przyjemności.

środa, 23 wrzesień 2015 09:34

Wakacyjne deja vu

Na wielu obszarach naszego życia stykamy się z różnymi tradycjami, obrzędami, wróżbami. Czy w nie wierzymy, czy coś nam przynoszą, to jedno. Drugie, to ich realizacja. Jaka tradycja wiąże się z udanym urlopem? Pewnie każdy wie. A jednak zobaczmy.

Udane wakacje? Fantastyczne miejsce? Jeśli tak, wielu z nas chętnie wrzuca do wody monetę. Przede wszystkim po to, by jeszcze tu wrócić, przeżyć wakacyjne deja vu. Albo coś zupełnie nowego. Czy wróżba się sprawdza? Szczerze mówiąc nie. Ostatecznie, nawet, jeśli przyjeżdżamy w to samo miejsce, nie dzieje się to za sprawą przypadku, to my ciągniemy za sznurki. Mimo to wielu z nas po prostu to lubi. Stanąć nad wodą i wrzucić do niej pieniążek.


Najważniejsze, by w pewne miejsce, trudno dostępne, gdzieś pod skały, w zagłębienia, szczeliny. Tu będzie bezpieczny.


A jeśli znów tu przyjedziemy ...

UDANYCH WAKACJI!!!

Już za kilka miesięcy.

czwartek, 15 grudzień 2016 20:02

Uwolnić karpia

Już wkrótce znów uwolnimy karpie. To już od kilku lat nasza wigilijna tradycja, symbol miłości, pokoju i nowego życia oraz przeogromna radość dla Trojaczków. Wszystko zaczęło się przypadkiem i trwa po dziś dzień, a dla mnie jest to najwspanialszy prezent na święta Bożego Narodzenia.

Wszystko zaczęło się w Radio Zet, w którąś niedzielę przed wielu laty, kiedy to z zapałem słuchałam jednej z lepszych audycji radiowych "Świat według blondynki". Beata Pawilkowska opowiadała wtedy o świątecznej tradycji, którą z lubością pielęgnują Prażanie.

Otóż krótko przed świętami Bożego Narodzenia należy kupić żywego karpia, któremu pozwalamy pływać w wannie. W Wigilię Prażanie wcale nie mordują zwierzęcia, wręcz przeciwnie, darują mu życie wypuszczając do Wełtawy. Tradycja ta jest symbolem miłości i nowego życia darowanego jednej istocie przez drugą.

PIĘKNA TRADYCJA

pomyślałam i obiecałam sobie, że kiedyś i ja tak uczynię. Uczyniłam, kilka lat temu, ku ogromnej radości naszych Trojaczków oraz zaskoczeniu i niezadowoleniu mojego Bossa.

- Co? - spytał z niedowierzaniem - Chcesz tyle kasy wyrzucić do rzeki?

- Tak, chcę. - odparłam wesoło - Potraktuj to proszę jako mój bożonarodzeniowy prezent. Amen.

Tak też się stało.
Karpie pływały w naszej wannie tylko jedną dobę, bo jakoś szkoda było mi szykanować stwory dłuższą niewolą.


W Wigilię Bożego Narodzenia rano zapakowaliśmy karpie do skrzynki z wodą, przykryliśmy pokrywą i pojechaliśmy nad rzekę.


Trzy córcie, trzy ryby, każda, z pomocą mamy wypuściła swojego karpia na wolność.


Wszystkie wyglądały na ciężko zaskoczone, jednak szybko zniknęły nam z oczu.


Teraz za każdym razem, gdy widzimy rzekę, Trojaczki wołają:

- Ooo! Tam pływają nasze karpie! :-)

A gdy przechodzimy koło miejsca uwolnienia, zastanawiamy się, czy może przypłyną do nas w odwiedziny.


Od tamtego czasu każdego roku wypuszczamy ryby, jednak tradycję trochę przekształciliśmy, na naszą. Ryby kupujemy w dzień ich wypuszczenia, nie trzymamy ich w wannie, bo to czysta szykana. Gdy zamawiamy je w hodowli, prosimy o wybranie egzemplarzy, które mają największe szanse na przeżycie w naturze, do tego kupujemy ryby rzeczne, a nie jeziorne.

Wielu słuchaczy, sprzedawców, innych klientów hodowli ryb i postronnych świadków puka się w czoło, gdy widzi nasze poczynania. A my uwielbiamy naszą tradycję. W tym roku też wypuścimy ryby na wolność. Pstrągi albo okonie, zobaczymy. Cała damska część naszej rodziny już się cieszy, a męska, no cóż, kochana jest, bo jakoś to zaakceptowała ;-)

Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru,

Styl życia - TOP 5

  • A bombki wciąż wiszą

    A bombki wciąż wiszą

    Są zwyczaje i tradycje znane na całym świecie, są regionalne, popularne tylko na danym obszarze,...

  • Boso, ale w ostrogach

    Boso, ale w ostrogach

    Czasami przeglądamy magazyny o bogaczach i zastanawiamy się, skąd mają aż tyle pieniędzy. Aktorzy,...

  • Prezent na ... urodziny

    Prezent na ... urodziny

    Święta Bożego Narodzenia już niedługo, ale to wcale nie o nich, tylko o prezencie urodzinowym, imieninowym...

  • Pomysł na prezent

    Pomysł na prezent

    Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej i znów pojawia się jeden malutki problem. Jakie prezenty...

  • Ognisko wielkanocne

    Ognisko wielkanocne

    Wiele krajów w Święta Zmartwychwstania Pańskiego celebruje różnorodne obrzędy. Jedną ze starych,...

Najnowsze artykuły

  • Niespodzianka z marketu

    Niespodzianka z marketu

    Każda mama cieszy się na prezenty - kosmetyki otrzymane od dzieci, ale ... często ich nie używa....

  • Uwaga na takie przypadki

    Uwaga na takie przypadki

    Robimy coś ostrym narzędziem, ostrożnie, tak, jak zawsze. Nagle CIACH! Zacięliśmy się. Trudno....

  • Lakier bez odprysków

    Lakier bez odprysków

    Dziewczyny, znacie to? Siedzimy, robimy sobie piękny manicure, lakierujemy paznokcie ulubionym kolorem,...

Polecamy


Previous
Next