niedziela, 27 listopad 2016 11:09

Dyktando na samo "h" - Historia juhasa Henryka

ORTOGRAFIA - słowo spędzające sen z oczu tak dzieciom, jak rodzicom. Nam również, więc przygotowałam pomoc. Zaczynamy od samego "h" i od dyktanda. "Ch" się w nim nie pojawia, jest tylko samo "h". Ponad sześćdziesiąt słów z tą jakże nielubianą literą.

Ważne, by dziecko wiedziało, że w tekście występuje tylko samo "h". "Ch" nie ma. Niech nasza pociecha kilkakrotnie przeczyta tekst, następnie go przepisze, a na koniec napisze dyktando. Na drugi dzień powtórzmy całą akcję, a potem samo czytanie powinno wystarczyć. Sens całej historii nie jest aż tak istotny, przede wszystkim chodzi o zapamiętanie słów z samym "h".

Tekst dyktanda załączam poniżej, oraz na dole artykułu, w pliku PDF do pobrania. 

 

 

Historia juhasa Henryka

– himalajskiego bohatera, hurtownika oraz handlarza hiacyntów i hortensji

Druhnę Hannę obudził straszny hałas. Histeryczny hejnał niczym huragan wdarł się do hotelu hucząc wszystkim w głowie. Co to za ohydny horror! Gorszy od huku wiatru halnego albo od hurkotu helikoptera. Hultaj, pies z huty hrabiego Hieronima skulił się na hamaku za hałdą haczyków z hebanu. Śnił o hulaniu i hasaniu po holu albo o hot dogu. Jego brat, harmonijny hart wolał homary i halibuty. Cały hufiec humorystycznej Haliny uwielbiał serek homogenizowany, herbatniki i herbatę z hibiskusa, pitą wielkimi haustami. Wataha hien czyhała i wahała się, czy wehikuł z hordą hazardzistów wyhamuje na czas. Ale będzie harmider, jeśli ta hołota poharata heblowaną hubę. Ale heca! Nie poharatała! Hura! Harówka się opłaciła, śpiewamy hymn! To wcale nie taki błahy powód. A kto wymyśli zdanie ze słowem alkohol? Na to juhas Henryk nie wpadł.

Życzę Wam dużo cierpliwości, a potem samych sukcesów. Napiszcie o wrażeniach i efektach. A tak przy okazji, również dorośli mogą się z naszego dyktanda sporo nauczyć.

A kto ma ochotę na odrobinę matematyki, zapraszam do szkolnego kącika. Przejrzyjcie artykuły, są TUTAJ :-)

 

Pozdrawiam niedzielnie,

Dział: Szkolne sprawy
czwartek, 27 marzec 2014 11:12

Ortograficzne przygody

Jak ja nienawidzę ortografii!!! Wielu z nas tak mówi zastanawiając się, jak coś napisać. I ja nieraz łamię sobie tym głowę. Tak naprawdę nie myli się tylko ten, kto nic nie pisze, ale ... No właśnie, co z tym ale?

Jestem zdania, że powinniśmy znać zasady pisowni w języku polskim. Dla nas samych, by poprawnie pisać i dla innych, którym okazujemy w ten sposób szacunek. Do tego dochodzi moja stara zasada życiowa: Jeśli możesz coś zrobić dobrze, nie rób tego źle. A tu okazuje się, że z tą ortografią to różnie bywa.

Proszę Państwa, przyznam szczerze. Od dawien dawna żyłam utwierdzona w przekonaniu, że nie mam z ortografią większych problemów. Tak się złożyło, że przez lata korzystałam z laptopa bez polskiej autokorekty. Jej zainstalowanie mnie, niestety, przerastało, a poza tym, przecież nie robię błędów ortograficznych. A literówki sama wychwycę i po krzyku. Jakież jednak było moje zdziwienie, gdy koleżanka z Bloxa delikatnie zwróciła mi uwagę na błąd ortograficzny w jednym z postów na moim blogu.

Rządza, tak właśnie napisałam. 

A niech to, pomyślałam, jak do tego doszło? Poprawiłam i podziękowałam, wdzięczna internetowej znajomej za informację o błędzie, przynajmniej nie żgał nikogo w oczy. Jakież jednak było moje zdziwienie, gdy ostatnio, bogatsza o polską autokorektę, odkryłam swoje dalsze błędy. Blachy, był by, choć zamiast chodź. To u siebie. A u innych Może Bałtyckie, sprawy bierzące, ottąd. To tylko kilka przykładów. 

Może w dobie lekkich poglądów, że najważniejsze to zostać zrozumianym, a jak, to sprawa drugoplanowa, jestem staromodna. Trudno, postanowiłam jednak ponownie zaznajomić się z polską ortografią, w końcu należy do naszej codzienności. Sporo o niej będzie, tak tutaj, w Stylu życia, jak i u Naszych dzieci, a konkretnie w Szkole. I tam już na dniach ukaże się artykuł na ten temat.

Na koniec prośba. Jeśli natraficie u mnie na błędy, po prostu powiedzcie, będę wdzięczna.

Pozdrawiam serdecznie,

Nasze dzieci - TOP 5

Najnowsze artykuły

  • Niespodzianka z marketu

    Niespodzianka z marketu

    Każda mama cieszy się na prezenty - kosmetyki otrzymane od dzieci, ale ... często ich nie używa....

  • Uwaga na takie przypadki

    Uwaga na takie przypadki

    Robimy coś ostrym narzędziem, ostrożnie, tak, jak zawsze. Nagle CIACH! Zacięliśmy się. Trudno....

  • Lakier bez odprysków

    Lakier bez odprysków

    Dziewczyny, znacie to? Siedzimy, robimy sobie piękny manicure, lakierujemy paznokcie ulubionym kolorem,...

Polecamy


Previous
Next