sobota, 05 listopad 2016 18:20

Totalna załamka

Znacie to uczucie bezsilności, totalnego zrezygnowania? Kiedy ręce nam opadają, w dodatku ochnasty raz w tym tygodniu? Kiedy nie mamy już skąd wziąć energii i naszym marzeniem jest po prostu zniknąć? Większość zna. To totalna załamka.

Już dawno chodził za mną ten temat, a dziś życie przelało czarę goryczy. Ile możesz mówić, powtarzać, pokazywać tłumaczyć, by po raz kolejny stwierdzić, że nikt Cię tu nie słucha. No, może pies, ale tylko, jak pomachasz mu smakołykiem przed nosem. A tak de facto jesteś kuchtą i sprzątaczką we własnym domu. Totalna załamka.


Powyższy opis jest nieco przekoloryzowany, przecież nie codziennie życie płata nam takie figle, bywają jednak dni, ba, tygodnie nawet, gdy wszystko się kumuluje. Chodzisz kobito niewyspana i jakaś taka "cdd" (kto wie, co to znaczy?). Mąż albo nie ma czasu, albo jest zmęczony, albo bez kija nie podchodź i niech Cię ręka boska broni, by na coś zwrócić uwagę. Dzieci jakoś tak nie dają się okiełznać i zamiast pomóc, lub choćby wesprzeć uśmiechem wkurzają Cię na maksa. I oczywiście, jak to zwykle bywa dla samej siebie nie masz ani chwili czasu. Dzień, dwa, trzy. Pierwszy raz, drugi, trzeci. Przepraszam za wyrażenie. Kurwa! Nie taką rodzinę zawsze sobie wyobrażałaś! A gdy po całym zwariowanym dniu jako pierwsza wracasz do domu w dodatku ze skrzynką zakupów, widzisz to:


Już nawet kląć nie masz siły. Siadasz i ... totalna załamka.
Zawszę wtedy marzę, by zniknąć, zmienić świat, wymiar. Z reguły nic nie ruszam, nie sprzątam, nie gotuję, nie prasuję. Czekam, aż wszyscy wrócą do domu. Jak się pokłócimy, to trudno, ale dalej tak się nie da. Rozmowa wiele daje, po niej przychodzą ustalenia, kto, co i kiedy, często też przeprosiny i obietnice.

 

Teraz nie zapominajmy tylko o konsekwencji, to jej brak często jest powodem kolejnych kłopotów. Gdy życie znów złapie nas w swoje sidła, gdy znów przeoczymy spiętrzanie się planów, zadań i kłopotów, łatwo o niej zapomnieć. A efekt? Totalna załamka ;-)
Na szczęście nie zdarza się często i to jest już sporym powodem do radości. 

A tak przy okazji, jakie macie metody walki z takimi życiowymi nawarstwieniami? I jak radzicie sobie, gdy taka załamka jednak Was dopadnie?

Piszcie, będziemy dalej drążyć temat.


Pozdrawiam,

niedziela, 27 listopad 2016 11:09

Dyktando na samo "h" - Historia juhasa Henryka

ORTOGRAFIA - słowo spędzające sen z oczu tak dzieciom, jak rodzicom. Nam również, więc przygotowałam pomoc. Zaczynamy od samego "h" i od dyktanda. "Ch" się w nim nie pojawia, jest tylko samo "h". Ponad sześćdziesiąt słów z tą jakże nielubianą literą.

Ważne, by dziecko wiedziało, że w tekście występuje tylko samo "h". "Ch" nie ma. Niech nasza pociecha kilkakrotnie przeczyta tekst, następnie go przepisze, a na koniec napisze dyktando. Na drugi dzień powtórzmy całą akcję, a potem samo czytanie powinno wystarczyć. Sens całej historii nie jest aż tak istotny, przede wszystkim chodzi o zapamiętanie słów z samym "h".

Tekst dyktanda załączam poniżej, oraz na dole artykułu, w pliku PDF do pobrania. 

 

 

Historia juhasa Henryka

– himalajskiego bohatera, hurtownika oraz handlarza hiacyntów i hortensji

Druhnę Hannę obudził straszny hałas. Histeryczny hejnał niczym huragan wdarł się do hotelu hucząc wszystkim w głowie. Co to za ohydny horror! Gorszy od huku wiatru halnego albo od hurkotu helikoptera. Hultaj, pies z huty hrabiego Hieronima skulił się na hamaku za hałdą haczyków z hebanu. Śnił o hulaniu i hasaniu po holu albo o hot dogu. Jego brat, harmonijny hart wolał homary i halibuty. Cały hufiec humorystycznej Haliny uwielbiał serek homogenizowany, herbatniki i herbatę z hibiskusa, pitą wielkimi haustami. Wataha hien czyhała i wahała się, czy wehikuł z hordą hazardzistów wyhamuje na czas. Ale będzie harmider, jeśli ta hołota poharata heblowaną hubę. Ale heca! Nie poharatała! Hura! Harówka się opłaciła, śpiewamy hymn! To wcale nie taki błahy powód. A kto wymyśli zdanie ze słowem alkohol? Na to juhas Henryk nie wpadł.

Życzę Wam dużo cierpliwości, a potem samych sukcesów. Napiszcie o wrażeniach i efektach. A tak przy okazji, również dorośli mogą się z naszego dyktanda sporo nauczyć.

A kto ma ochotę na odrobinę matematyki, zapraszam do szkolnego kącika. Przejrzyjcie artykuły, są TUTAJ :-)

 

Pozdrawiam niedzielnie,

Dział: Szkolne sprawy
środa, 13 styczeń 2016 21:38

Matematyka - 1 Kl. - Zadania tekstowe 1 - 20

Po nowym roku szkoła ruszyła na dobre, ruszamy i my. Dziś mam dla Was zadania tekstowe dla pierwszoklasistów. Ćwiczmy z dziećmi, niech dodają, odejmują, a jak trzeba, pomagajmy. Opłaci się na pewno, również nam, jak trochę wysilimy szare komórki. Życzę Wam samych przyjemności :-)

Przyszła pora na kolejną serię zadań - ZNAJDZIECIE JE JAK ZAWSZE PONIŻEJ, NA DOLE ARTYKUŁU. Tym razem są to zadania tekstowe o różnym stopniu trudności. Czasami dziecko musi samo zadać pytanie. Dla nas, dorosłych materiał ten nie stanowi żadnego problemu, więc nie podaję rozwiązań. Przecież bez pomocy wyliczymy ...
... "Ile widocznych oczek jest na bocznych ściankach kostek?"

 

Kochani, do dzieła :-) Piszcie, czy zadania się przydały.
A TUTAJ, jeśli macie ochotę, link do prostych zadań z dodawania i odejmowania do 20.


Pozdrawiam serdecznie,

Dział: Szkolne sprawy

Przepisów na tiramisu jest sporo i wciąż powstają nowe. W zależności od naszego humoru, pory roku, sezonowych owoców i fantazji. Ludzie kochani, życia nie starczy, by spróbować wszystkich wersji. Jednak tą można, nawet trzeba. Skoro nawet dzieci się zachwycają :-)

To tirami su jest na polską nutę, bo z serkiem homogenizowanym. Do tego truskawki. Nasze Trojaczki wcinały, jak dzikie. Zobaczcie, oto przepis.

Tirami su z truskawkami - również dla dzieci

Składniki na dość spore naczynie żaroodporne
750 g serka homogenizowanego
600 ml śmietany kremówki
15 płatków żelatyny (albo płaskich łyżeczek, ja wolę płatki, bo są zawsze takie same, a z łyżeczkami to różnie)
700 g truskawek
cukier
gotowe biszkopty
kakao

UWAGA!!! Tirami su jest również dla dzieci. O espresso i amaretto chwilowo zapominamy.

Przygotowanie
Żelatynę namaczamy w garnuszku, w takiej ilości zimnej wody, by przykryła całość. W naczyniu żaroodpornym (może być inne) układamy biszkopty tak, by przykryły dno. Jeśli nie pasuje, można pokruszyć. Truskawki myjemy, oczyszczamy i kroimy w kawałki. Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy serek homo i cukier - masa musi być trochę za słodka, to na zimno będzie w sam raz. Żelatynę podgrzewamy. Gdy się rozpuści, gorącą wlewamy do masy cały czas miksując. Dodajemy truskawki i ostrożnie wlewamy na biszkopty. Gdy masa się zetnie, posypujemy kakao.

 

 

 

Prawdziwa rozkosz :-)

Pozdrawiam serdecznie,

Dział: Desery
środa, 10 czerwiec 2015 17:54

Nasz domowy jogurt

Prawie, bo maszyny do jogurtu nie używam. Mimo to od miesięcy nie kupuję jogurtów owocowych, tylko naturalne, najlepiej bio i sama przerabiam je na różne pyszności. Deser prawie pewny, zdrowy, zawsze inny i zawsze z dokładką. O jedzeniu resztek nie mam mowy, dzieci zjedzą wszystko. 

Wielkiej filozofii to Ci tu nie ma, przepis multi łatwy :-) 

NASZ DOMOWY JOGURT

Składniki
500 ml jogurtu naturalnego
300 g owoców (tym razem rozmrożonych malin)
2-3 łyżki miodu
może być odrobina drobno pokrojonej czekolady, troszeczkę musli, owoce w kawałkach, chrupki i wszystko to, co nasze dzieci lubią. I my.

 

Przygotowanie
Aż głupio pisać, bo i tak wszyscy wiedzą. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy


i przekładamy do miseczek. Mniam, smacznego :-)


Pozdrawiam serdecznie,

Dział: Desery
poniedziałek, 11 maj 2015 09:39

Kawały dla dzieci III

O dobre kawały dla dzieci wcale nie jest tak łatwo. Dziś już po raz trzeci publikujemy ulubione dowcipy naszych Trojaczków. Dzieci łatwo je zapamiętują, często opowiadają, a przede wszystkim po prostu się śmieją :-) Zapraszamy i Was. Śmiechu nigdy nie za wiele :-D

Dziś również bez zbędnych wstępów.

***

Jasiu pyta tatę:
- Tato, gdzie leży Afryka?
- A bo ja wiem! Dziś rano mama posprzątała.

***

Jasiu pyta mamę:
- Mamo, ile czasu jesteś już żoną taty?
- Dziesięć lat. - odpowiada mama.
- O to sporo. - kwituje Jasiu - A jak długo jeszcze musisz?

***

 

Jasiu wraca ze szkoły do domu i mówi:
- Mama! Dzisiaj na chemii wyprodukowaliśmy materiał wybuchowy.
- O to bardzo ciekawe doświadczenie. - odpowiada mama - A na którą jutro idziesz do szkoły?
- Do jakiej szkoły???

***

Małgosia z płaczem podbiega do mamy.
- Mamo! A Jasiu mnie w łazience opryskał!
- To też go opryskaj. - radzi mama.
- Nie mogę. Przecież jestem dziewczynką.

***


Mama ostrzega Jasia:
- Jak nadal będziesz taki nieznośny, to kiedyś twoje dzieci też takie będą!
- Ups ... - uśmiecha się Jasiu - Mamo, właśnie się wygadałaś :-D


Kolejna porcja wkrótce, jak uzbieramy te najlepsze.

Życzę Wam miłego tygodnia.

Pozdrawiam,

Dział: Czas na zabawę
poniedziałek, 30 marzec 2015 18:29

Matematyka - 1 Kl. - Odejmowanie do 20

Właśnie przyszła pora, by poodejmiwać sobie w przedziale liczb od zera do dwudziestu. Nasze Trojaczki i ja przygotowałyśmy dla Was kilka fajnych zadań, jak zawsze, bez żadnych rysunków i dodatkowych ozdób. Po co się niepotrzebnie rozpraszać. Zapraszamy do liczenia.

Dziś zamieszczam dla Was kilka zestawów zadań na odejmowanie w przedziale 0 do 20. Znajdziecie tutaj działania powyżej dziecięciu, poniżej dziesięciu oraz z przeskokiem przez 10. Te liczymy najpierw małymi krokami, do 10 i od 10, a potem za jednym razem. Kto chce, może użyć liczydła, choć przy dalszych ćwiczeniach będziemy mogli o nim zapomnieć.


I o to chodzi.

A teraz zapraszam do zadań, wszystkie załączam poniżej z dokładnymi opisami, co znajduje się w pliku. Powodzenia.
TUTAJ, jeśli macie ochotę, link do zadań tekstowych.

Serdecznie pozdrawiam,

Dział: Szkolne sprawy
niedziela, 22 marzec 2015 12:01

Kawały dla dzieci II

O kawałach dla dzieci raz już było, o dobre trzeba się trochę postarać. Dziś przedstawiamy Wam kolejne, które u nas zajmują miejsca w ścisłej czołówce. A że cały czas pilnie poszukujemy, trojaczkowa lista dowcipów regularnie rośnie. Zobaczcie, czy i te Wam się spodobają.

Bez kolejnego wstępu od razu przechodzimy do pierwszego kawału.

***

Pewien kot w skupieniu skrada się za stadkiem myszy. W pewnej chwili tata mysz odwraca się i głośno obszczekuje kota. Ten, przerażony ucieka. Tata mysz ma to:
- Dzieci, zawsze wam mówiłem, że warto znać obce języki.

 

***

Wujek pyta Jasia:
- Jasiu, dlaczego nazwałeś swojego psa Stary Oszust?
- Wuja, a wiesz ilu ludzi się odwraca, gdy go wołam!? 

***

Turysta pyta rolnika:
- Gospodarzu, jak pójdę przez waszą łąkę, to zdążę na pociąg o piętnastej?
- A jakże, zdążycie. A jak wypatrzy was mój byczek, to i na ten o czternastej zdążycie.

Kolejna porcja już wkrótce.

Życzę miłej niedzieli i pozdrawiam serdecznie,

Dział: Czas na zabawę
piątek, 17 marzec 2017 09:41

Kawały dla dzieci I

Kiedyś dobry kawał dla dzieci oznaczał pewne trudności. Choć dowcipów chodziło całe mnóstwo, w większości były przeznaczone dla dorosłych, albo świńskie, albo pijackie, albo o polityce, a te o Jasiu, jeśli już dla dzieci, to wydawały nam się nudnawe. Z czym dziś nasze dzieci wracają do domu? 

- Opowiedz jakiś kawał. - proszą często maluchy.
A my, dorośli,  często nie znamy wielu dowcipów dla dzieci i w kółko powtarzamy te same. W końcu z zadowoleniem stwierdzamy, że nasza pociecha ze swych próśb zrezygnowała i oddychamy z ulgą. A to błąd. Pociecha nie chce w kółko słuchać tego samego, a brak dalszych pytań to jeden z kroków do zamknięcia kontaktu z nami, rodzicami. Szkoda by było, bo przecież kawały to również kopalnia śmiechu, więc dziś u MultiLady trzy kawały dla dzieci, właśnie takie, z którymi nasze Trojaczki wróciły do domu. 

* * *

Oko pokłóciło się z nogą i mówi:
- Idę sobie!
Noga na to:
- Chcę to widzieć.

 

* * *


Na Saharze (a musisz wiedzieć, że to największa piaszczysta pustynia świata) turysta na wielbłądzie pyta Beduina:
- Przepraszam pana, jak daleko stąd do najbliższego miasta?
Beduin odpowiada:
- Proszę cały czas jechać na północ i za tydzień skręcić w lewo.

* * *

Nad szkolną garderobą powieszono tabliczkę:
"TYLKO DLA NAUCZYCIELI"
Na drugi dzień ktoś dopisał:
"ALE KURTKI TEŻ MOŻNA WIESZAĆ."

To właśnie trzy dowcipy od moich Trojaczków dla Waszych dzieci. Kolejna dostawa za kilka dni.

Miłego weekendu, pozdrawiam serdecznie,

Dział: Czas na zabawę
piątek, 30 styczeń 2015 10:23

Matematyka - 1 Kl. - Dodawanie do 20

Dziś kolejne matematyczne zadania dla naszych pociech, a i samemu nie zaszkodzi trochę poćwiczyć, choć sądzę, że w dodawaniu do 20 żaden rodzic nie powinien mieć problemów. Tak więc zaprośmy do liczenia nasze dzieci, krótkie ćwiczenie przez weekend nie zaszkodzi. 

Poszerzamy nasze matematyczne spektrum i od teraz poruszamy się na obszarze liczb od 0 do 20. Poniżej załączam Wam opisane pliki z zadaniami na dodawanie.

 

Już za kilka dni pojawi się ich ciąg dalszy, a potem przejdziemy do odejmowania. Przyjemnego liczenia ...

...plus wspaniałego weekendu. A TUTAJ, jeśli macie ochotę, link do zadań tekstowych.

Pozdrawiam serdecznie,

 

Dział: Szkolne sprawy

Nasze dzieci - TOP 5

Najnowsze artykuły

  • Niespodzianka z marketu

    Niespodzianka z marketu

    Każda mama cieszy się na prezenty - kosmetyki otrzymane od dzieci, ale ... często ich nie używa....

  • Uwaga na takie przypadki

    Uwaga na takie przypadki

    Robimy coś ostrym narzędziem, ostrożnie, tak, jak zawsze. Nagle CIACH! Zacięliśmy się. Trudno....

  • Lakier bez odprysków

    Lakier bez odprysków

    Dziewczyny, znacie to? Siedzimy, robimy sobie piękny manicure, lakierujemy paznokcie ulubionym kolorem,...

Polecamy


Previous
Next